Pogłaszcz mnie
Maine Coon Top List
|
|
Blog
Przyzwyczajenie |
|
|
|
Aha, inaczej się żyje po operacji :-(
Ale cóż, było, minęło a życie toczy się dalej.
Wczoraj Pańcia znowu coś dziwnego wymysliła.
A zaczyna się zawsze tak samo - NIE DOSTAJE JEŚĆ ! A ja to tak bardzo lubię ... Więc kolacji nie było, śniadania nie było. Pancia podejrzanie szybko wstała, wzieła swojego pomocnika (MĘŻa) i złapałi mnie. Otworzyła mi paszczę i wsadziła mi dwie tabletki.Małe i niedobre.
Najważniejsze, że godzinę później dostałem JEŚĆ !
P.S. Już się na nią nie gniewam.
|
|
Bez jaj ... |
|
|
|
Niestety, moje skrobanie w końcu został poprawnie zinterpretowane przez Pańcie - ja chciałem na babki!!! Więc MĄŻ (MożEsz Żałować Aslanie - teraz spełniły się obietnice) zawiózł mnie do weterynarza i jestem bez jaj ... Co wiecęj pisać? Żyje, mam dziwny abażur wokół szyi i wrócił mi apetyt. ps. i tak się oglądam za panienkami ;-) ale się skończyły nocne ćwiczenia ...
|
Nocne ćwiczenia - SSRu |
|
|
|
Pancia mnie lubi :-) Wymyśliła nowy ćwiczenia dla mnie. Wprowadziła SSRu - czyli Siły Szybkiego Reagowania. W jej skład wprowadziła bardzo poważne siły w dość standardowy sposób, jak każda Pancia. W ciągu dnia powiedziała do MĘŻA (czyli MożEsz Żałować Aslanie): - Mężu, jak w nocy Aslan będzie hałasował, to pomożesz mi? Maż, jak każdy facet z przejęciem odpowiedział: -yhmm Byłem ciekaw, co przyniesie noc ... Gdy Pancia i MĄŻ położyli się do łóżka i już prawie zasnęli, rozpocząłem ćwiczenia :-) Wtedy Pani wywołała SSRu!!! Zawołała do MĘŻA: zrób coś! szybko! MAŻ, jak każdy mąż: - yhm? co się dzieje? - aaaaaaaaaaaaa kot! - Aslan, co robisz? Ja robiłem dalej swoje, czyli cicho skrobałem. MAŻ jak to mąż szybko reagował ;-) Ja dalej skrobałem ... MAŻ jak to mąż dalej szybko reagował ;-) W końcu Pancia wstała i pogoniła mnie - tak skończyło się z SSRu
|
Nocne ćwiczenia c.d. |
|
|
|
Kontynuuje dalej nocne ćwiczenia z Pancią. To jest ekscytujące przeżycie, co noc ... Podobna jest opinia MĘŻA Panci(czyli MożEsz Żałować Aslanie) - też coś mówi o czymś ekscytujący co noc, ciekawe czy ma na myśli moje ćwiczenia? Pancia wprowadziła w poprzednią noc, nowy element. Wiadomo, że każda wojna kończy się jądrowym kataklizmem i przetrwają tylko ci, którzy byli w schronach. Gdy zacząłem swoje skrobanie (oczywiście jak każde ćwiczenia nie niszcząc niczego), Pancia rozpoczęła ćwiczenia "jak przetrwać w schronie" - nagle ku mojemu zdziwieniu zostałem zamknięty w szafie. Aaaa .. pomyślałem, pewnie na zewnątrz szalej wojna atomowa (coś było słychać Panci głos o jakimś złym kocie - czyżby o mnie? ale ja jestem aniołkiem ...) i mam ćwiczyć przetrwanie w schronie. Siedziałem cichutko obserwując przez szczelinkę w drzwiach sytuacje. Gdy moje czujniki skażenia pokazały, że sytuacja się unormowała i jest bezpiecznie (czyli Pancia śpi), cichutko wyszedłem i zacząłem swoje skrobanie. Chyba nikt się nie zdziwi, jeśli napisze, że w odwecie zaserwowano mi znowu ćwiczenia z przetrwania w schronie. ps. ktoś pytał, jaki mam stopień - odpowiedź jest oczywista, komandor, komandor Aslan (i pije wodę wstrząśniętą, nie mieszaną - wodę sam wstrząsam, przesuwając szybko miskę z wodą, ciekawe czy moja Pancia się domyśliła czemu ją przesuwam?)
|
Nocne ćwiczenia |
|
|
|
Pańcia nigdy nie była w wojsku, więc nie wie, co to nocne ćwiczenia. Postanowiłem jej to przybliżyć. Gdy już zasypiała postanowiłem nie za głośno, ale skutecznie dać jej znać że rozpoczynamy nocne ćwiczenia. Zacząłem skrobać (ale oczywiście pazurki schowane - Panica by mi dała choćby za jedną kreskę na jej meblach) po szafie. Ale chyba nie zrozumiała mojej intencji ... Zrobiłem raz skrobnięcie, drugi (to tylko zawołała na mnie),a przy trzecie wstała i użyła innych argumentów. Przemieściła mnie szybko w powietrzu do innego pokoju (to chyba były ćwiczenia powietrznodesantowe ;-)) - ale gdy już położyła się do łóżka, mając jej dobro na celu, wróciłem do delikatnego skrobania. Teraz to się jej bardzo nie spodobało ... Powtórzyliśmy te czynności jeszcze z 2-3 razy i było coraz gorzej ... Pancia, nie mając już sił, wezwała MĘŻA (czyli MożEsz Żałować Aslanie) i widząc przeważające siły udałem się na z góry upatrzone pozycje .... Może którejś nocy znów to powtórzę ?
|
Byłem znowu dzielny |
|
|
|
Wczorajszy dzień był inny. Pancia dostała przesyłkę z jakimiś opakowaniami z płynami. Nagle, gdy chciałem robić, to co koty lubią najbardziej, czyli spać, Pancia teleportowała mnie do łazienki. Były także tam dwie małe Pancie. Nagle okazało się, że płyny są dla mnie, a Pancia ma jakiś nietypowy zamiar. Moje włosy, które bardzo lubię, a zwłaszcza gdy są suche, zostały zmoczone nieznaną substancją. Pancie mówiły, że to dla mojego dobra i będę miał piękniejszy ogon. Stałem dzielnie i baaaaaaaardzo długo. Gdy już zakończyły mycie, to wylądowałem w suszarce (tzn. w moim transporterze postawionym przy grzejniku). A potem już było tylko lepiej - cieplutko i milutko. Dziś wyglądam jak zawsze zabójczo przystojnie, każdy włosek jest piękny i pachnący a mój ogon jest puszty i miękki.
Byłem znowu dzielny
|
|
|
|
|
|
|
|